Mieszkamy na wsi, to tu osiedliliśmy się na stałe, do większego miasta musimy dojechać 25 km. Jak na razie jestem nową ,,młodą" mieszkanką wsi, która zna dosłownie kilka osób (czytaj dziadków). Czas biegnie tu wolniej i spokojniej. Większość osób zajmuje się tu gospodarką, uprawą pola itp. Nasz dom odsunięty jest troszkę od wsi, mieszkamy blisko lasu, na uboczu. Kiedy S. jest w pracy ja spędzam sobie dzień tylko z Iwem. Nie ma tu dla Nas żadnych atrakcji, typu plac zabaw, huśtawka, sklep itd., które zabrały by Nam troszkę dnia i czasu. Nie mam też jak na razie żadnej sąsiadki psiapsiółki od kawki i ploteczek.
Aby troszkę urozmaicić nam czas, postanowiłam w każdy czwartek zabierać Iwo na trening piłki nożnej prowadzony przez jego tatę. Iwo jest zachwycony, ogląda w skupieniu to co dzieje się na boisku a po treningu sam dostaje swoją piłkę i szaleje na boisku.
Często zastanawiam się czy rzeczywiście kiedyś Iwo pójdzie w ślady taty, będzie kochał sport a w szczególności piłkę tak jak on. Czy zostanie kiedyś piłkarzem a ja będę oglądać w tv jego poczynania na boisku?
Mój mały kochany Messi ;)
Wypad do miasta, poświęcam też troszkę dla samej siebie. Szybki spacerek po galerii handlowej, dobrze mi robi, Iwo w tym czasie łapie małą drzemkę hehe
Świetna sprawa z tymi treningami:))))
OdpowiedzUsuńNiech się przygląda jak najwcześniej ;)
UsuńCoś dla mamy i coś dla Iwo:) Jak ogląda z zainteresowaniem:))
OdpowiedzUsuńO tak, dwa w jednym i wszyscy zadowoleni ;)
UsuńMój M. też mnie namawia na wyprowadzkę do domku na wsi. Ale mnie przeraża właśnie ten brak atrakcji i ludzi. Choć tak samo kusi spokój, własny domek z ogródkiem i ustronne miejsce. Fajnie, że Iwo obserwuje swojego tatę. Za kilka lat będzie dumny, że jego tata trenuje innych :-) Niech rośnie Messi ! Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńMoja teściowa jako młoda dziewczyna przeprowadziła się z miasta na wieś, była przerażona takim życiem, dziś mówi, że nie wyprowadziła by się stąd. Mam nadzieję, że z czasem się odnajdę, stanę bardziej samodzielna, mobilna i pokocham to miejsce tak na 100% ;)
UsuńCzytając posty o piłce nożnej - wszystko jest mi takie bliskie :)
OdpowiedzUsuńMój maz też jest piłkarzem i zastanawia się teraz nad trenowaniem innych.
Pola tak jak Iwo patrzy jak Tatuś gra na boisku jak i na konsoli, ta zielona murawa działa chyba tak hipnotyzujaco :)
Chętnie wybudowalabym domek gdzieś obok w tak spokojnej okolicy - uwielbiam naturę! No i ploteczki w takim miłym towarzystwie ;)
Teraz przed Nami Mistrzostwa, Beatko :) Brazuca dla Iwo juz kupiona? ;)
hehe wiem, wiem że u Was też piłka króluje, bo czytałam kiedyś u Ciebie, że mąż obstawia też meczyki, u mnie dokładnie to samo hehe Działkę bym Wam tu znalazła, nawet mam swojej spory kawałek, także decydujcie się ;) Tak, tak mistrzostwa lada dzień....
UsuńKurczę, nie dałam właśnie rady cyknąć zdjęcia bo nie mogłam Go z oczu spuścić, tak szalał a wszędzie pełno ludzi i latające piłki dookoła ;) Nadrobię ;)
OdpowiedzUsuńSuuper i razem mozecie wspolnie spedzic czas :) Mam nadzieje ,ze milo minal Wam weekend :) Pozdrawiam Cie Serdecznie :)
OdpowiedzUsuń