środa, 21 sierpnia 2013

Wracamy...

Po dwutygodniowej nieobecności wracamy do blogowego świata ;) 

Dzisiaj przyjechał miły Pan, który dzięki swoim umiejętnością naprawiła Nam internet ;) Jestem strasznie szczęśliwa z tego powodu, bo brak Internetu zaczął doskwierać już wszystkim domownikom. 

Na początku kompletnie nie mogłam się przyzwyczaić do jego braku, snułam się po domu nie potrafiąc znaleźć sobie miejsca, myślami ciągle krążyłam po blogowym świecie… uzależniona??? Oj, teraz wiem, że tak ;) Z czasem jednak razem z S. potrafiliśmy odnaleźć się bez Internetu, jego brak przestał nam przeszkadzać a wręcz przeciwnie zauważyliśmy, że potrafimy bez niego funkcjonować… Nie było dnia, żeby któreś z nas wcześniej nie spędzało, chociaż chwili przed komputerem… Czasami doprowadzało to nawet do mini awantur ;) Najgorsze były sytuacje, kiedy wpatrzeni w monitor zapominaliśmy o całym świecie, dopiero już dosyć głośny płacz Iwa doprowadzał Nas do porządku… brr straszne !! Niestety dzisiejszy świat jest tak urządzony, że dostęp do Internetu jest niezbędny… rachunki, poczta, wiadomości itd. 

Pomimo tego, że te dwa tygodnie bez Internetu uświadomiły Nam, że da się bez niego funkcjonować to zdecydowanie wolę mieć świadomość, że kiedy włączę komputer zapali się ikonka Internetu . Przyzwyczaiłam się już do prowadzenia mojego bloga, lubię wiedzieć, co u każdej z Was się dzieje, jak zmieniają się Wasze dzieciaczki, witać na świecie nowe pociechy, czerpać wiedzę z waszych doświadczeń, porad. Już nie raz blogowy świat mamusiek rozwiał moje wątpliwości, doradził, pomógł… 
Czasami zastanawiam się jak by to było gdybym nie miała bloga? Czy tak samo wyglądałaby moja przygoda z macierzyństwem?? Mam wrażenie, że było by mi zdecydowanie gorzej odnaleźć się w roli mamy, niewiedza, strach przed wieloma rzeczami, wątpliwości mogłyby doprowadzić do nie jednego załamania. A tak wiem, że dzieci mają kolki, skoki rozwojowe, że może idą mu ząbki i nie ma, co panikować, że ten krem jest rewelacyjny, że nie tylko ja narzekam, że nie tylko ja jestem zmęczona, że gorsze dni mijają itd. 

Lubię być blogową mamą... dzisiaj zawitam na pewno do każdej z Was ;)

18 komentarzy:

  1. Z internetem, nie czarujmy się, macierzyństwo jest łatwiejsze :)
    Fajnie, że znów jesteście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj na pewno, internet nie raz już nam pomógł ;)

      Usuń
  2. Oj tak, ja też sporo dowiedziałam się od innych mam.
    Zawsze coś tam przetworzyłam z tych informacji i było ok.

    OdpowiedzUsuń
  3. fajnie, że znowu jesteście :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ciesze sie ze jestes ! buziam

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak milo, ze juz jesteście z powrotem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Stęskniłam się za Wami :)
    Dobrze, że już jesteście z powrotem :)
    Iwo pewnie już duży chłopak! Jak się ma? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj ja też się stęskniłam za Wami i całą resztą mamusiek ;) Oj tak Iwo rośnie i ma się całkiem dobrze, zaczyna pomalutku pokazywać swój charakterek ;)

      Usuń
  7. Nooo w końcu! Masz teraz dużo do nadrobienia. Czekam z niecierpliwością na post na temat Iwa, obowiązkowo zdjęcia- na pewno zmienił się podczas Waszej nieobecności!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda muszę nadrobić zaległości. zdjęcia będą będą ;)

      Usuń
  8. Witamy ponownie:)
    Ciężko się żyje bez internetu to fakt:) Jednak po dłuższej chwili można się przyzwyczaić, tylko po co hihi;p

    Bycie blogową mamą cieszy i mnie:))
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie wolę z internetem iść przez świat hehe

      Usuń
  9. hehe to prawda, zawsze można na Nie liczyć ;)

    OdpowiedzUsuń