czwartek, 3 kwietnia 2014

Rok wstecz

Roczek Iwa zbliża się wielkimi krokami. Dzisiaj jakoś tak mnie wzięło na wspomnienia rok wstecz.

Dokładnie pamiętam siebie w tamtym okresie. Kwiecień zapowiadał się kolejnym miesiącem, który miałam spędzić leżąc plackiem na kanapie u rodziców. Pomimo tego, że nie mogłam jak inne mamy paradować w ostatnim trymestrze po ,,świecie" wspominam tamten okres bardzo dobrze. Ta fascynacja ciążą, oczekiwaniem, planowaniem tak mnie pochłonęła, że nie odczuwałam złości ani niechęci z tego powodu. Wręcz przeciwnie, chciałam wykorzystać ten czas jak najlepiej. Na pewno blogowy świat miał wtedy ( i teraz też ma ;) dla mnie duże znaczenie, pewnie gdyby nie on, wszystko mogło by troszkę inaczej wyglądać. A tak pochłonął mnie na tyle, że przeglądanie blogów, szukanie inspiracji, robienie zakupów online zabierały mi czas na tyle, że dni szybko mi uciekały.

Chwile mijały nam spokojnie i bezstresowo. Czułam każdy ruch maleństwa, każde puknięcie, stuknięcie. Rozpieszczaliśmy się wzajemnie jak tylko mogliśmy. Spełnialiśmy każde swoje zachcianki.

Po kilku tygodniach postanowiłam wstać i zabrać się za tak zwane ,,wicie gniazda" Nie zrobiłam nic wielkiego, bo dla mnie wciąż było za wcześnie, wciąż było jeszcze dużo czasu... ot tak poukładałam ubranka, wyjęłam torbę do szpitala, spakowałam ręcznik i klapki. Na resztę miałam jeszcze czas.

Kolejny dzień również spędziłam w ruchu. Z racji tego, że wkroczyłam już w 37 tydzień ciąży odważyłam się wyjechać na jeden dzień na wieś. Kompletnie nie świadoma tego co wydarzy się za dosłownie kilka godzin...

Ze wsi wracałam już prosto do szpitala... w drodze dzwoniłam do mamy, żeby mnie szybko pakowała i przywiozła mi torbę do szpitala bo ja RODZĘ !!!

Ale jak to już?? Teraz... ???

Nie przygotowana, nie uświadomiona, nie pewna, nie spakowana... wkroczyłam do szpitala.

Po paru godzinach byłam najszczęśliwszą kobietą na świecie trzymającą w objęciach swoje małe cudo.... cudo, które za chwilkę skończy roczek. Niewiarygodne jak szybko minął mi ten czas. Jeszcze nie tak dawno, nie wiedziałam jak to jest być mamą, jak się zająć takim maleństwem, jak Go wychować? Okazuje się, że wszystko budzi się w Nas w odpowiednim momencie. Odnalazłam w sobie nowe uczucia, nową miłość, cierpliwość. Macierzyństwo sprawia mi ogromną frajdę, pomimo tego, że czasami zdarzają się gorsze dni. Szybko jednak się o nich zapomina, a dziecko potrafi wynagrodzić wszystko. Iwo wniósł do mojego życia wiele radości, odkąd jest na świecie zaczęłam doceniać rzeczy, które wcześniej nie zauważałam, cieszyć się z drobnostek, witać dzień z uśmiechem.


Jestem ROCZNĄ SZCZĘŚLIWĄ mamą, chyba mi też się należy jakiś torcik ;)

33 komentarze:

  1. Teraz czekamy na jego 18-stkę :) Ten czas szybko płynie i to wydaję się już nie długo

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie porównania :)
    Uwielbiam Was Kochani! :)
    oczywiście, ze Mamie też należy się torcik ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy ;) Masz rację jeden będzie mój ;)

      Usuń
  3. Różnica jest spora, ale chłopak rośnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Iwo rozjaśniał włoskami do mamy. A mama to chyba młodnieje :) ? Piękny jest ten czas wspomnień. Przygotowania, poród, początki...
    Torcik należy Ci się, jak najbardziej! Kwiaty też:) Urodziny naszych dzieci to też święto mamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam taka zadowolona,że będzie brunet... ale może jeszcze będzie hehe to prawda, lubię sobie czasem tak powspominać ;) Mama młodnieje? Oj nie, wręcz przeciwnie...

      Usuń
  5. torcik a nawet dwa !!!!! że niby dla Ciebie i Synka :))) ale wiesz zjesz za niego bo On jeszcze za malutki ;) do kawy akurat :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale super :) oboje jesteście prześliczni!

    OdpowiedzUsuń
  7. Marzę o paru godzinach porodu. Z Twojej historii wynika, że da się szybko urodzić :)
    Pięknie wyglądacie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda poród miałam szybki i dosyć łatwy, także życzę każdemu takiego rozwiązania ;)

      Usuń
  8. Czas szybko leci. Sama ostatnio wspominałam dzień porodu, a dziś proszę - moje dziecko biega po placu zabaw. Wszystkiego dobrego dla Was ! Tobie jak najbardziej należy się torcik :-) Nie żałujcie sobie !

    OdpowiedzUsuń
  9. O rany! ale się zmienił :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ojj tak czas mija szybko. Pewno ,ze torcik dla Ciebie i Synka Obowiazkowo :):) Rosnie Wam maluszek Slicznie :):)

    OdpowiedzUsuń
  11. No pewnie, że się należy!!! Gratulujemy mamie takiego synka, synkowi takiej mamusi, a Wam obojgu rocznicy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pewnie, że się torcik należy! Najlepiej taki z bitą śmietaną :)
    Mój tata, co roku w moje urodziny kupuje mojej mamie kwiaty :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej to kochany ten Twój tata ;)

      Będzie tort bezowy także bitej śmietany będzie cała massssaaaaa

      Usuń
  13. Trafiłam tu po waszym spotkaniu blogowym ;-)
    Cudne fotki a i wczytam się przy najbliższej wolnej chwili
    Wszystkiego dobrego również dla ciebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O miło Nam, że ktoś nowy zagląda, również zajrzę.

      Dziękuję bardzo ;)

      Usuń
  14. piknie wyglądacie :)
    u nas tak samo szybko zleciało....

    OdpowiedzUsuń
  15. Należy, a jak! :) Śliczni jesteście :)

    OdpowiedzUsuń
  16. czas leci szybko, najlepszego :)
    ps. piekny stol kupiliscie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wiem, pojaśniały, a byłam taka zadowolona z faktu,że będzie brunetem ;)

    OdpowiedzUsuń