Zdecydowanie jest to tydzień RACZKOWANIA. Iwo coraz więcej raczkuje, co mnie strasznie cieszy ;)
Piszę tego posta jednym okiem, drugim zerkam na Iwa. I co widzę? Moje dziecko stoi przy kanapie i się śmieje. Zrobił to sam, po raz PIERWSZY ;)
A ja zerwałam się od komputera i pobiegłam Go ratować, bo przecież może się przewrócić ;)
Zdjęcie skradłam z poprzedniego posta, gdyż przez to uczulenie mamy marudny dzień ;(
Gratulujemy:* u nas zaczelo sie wchodzenie na kanape i proby zlazenia, tez serce staje i nie mozna na sekunde stracic z oczu.
OdpowiedzUsuńOoo :) pięknie :) Mamo, a jak zacznie chodzić? :)
OdpowiedzUsuńGratuluję postępów!
OdpowiedzUsuńDalej Iwo dalej:)
OdpowiedzUsuńU nas ten sam etap, co prawda dużo za wcześnie (Ala ma 6,5 m-ca) czym jestem przerażona ale cóż zrobić :)
OdpowiedzUsuńhttp://kusiatka.blogspot.com/
Gratulacje!! :)
OdpowiedzUsuńNo to super ! Gratulacje.. Ale radocha :)
OdpowiedzUsuńDzięki !! Oj RADOCHA jak nie wiem co ;)
Usuń