wtorek, 19 listopada 2013

Miś...

Uwielbiam rzeczy własnoręcznie robione. Podziwiam wszystkie zdolne rączki, spod których wychodzą niezwykłe rzeczy. Jak wcześniej Wam pisałam zaciągnęłam nawet moją mamę do maszyny. Okazało się jednak, że szyciowe zdolności ma inny domownik. 

Jeszcze jak Iwo był malutki dostał prezent od swojej chrzestnej, czyli mojej siostry. Cioci M. O tym, że siostra ma zdolności plastyczne wiedziałam nie od dziś. Były to jednak głównie obrazki, które rysowała. No zdolna i już... ale o tym, że potrafi wyczarować cuda na maszynie nie miałam pojęcia. Dlatego też prezent był dla mnie ogromnym zaskoczeniem. 

Ciocia M. stworzyła błękitnego misiaka. A oto i on:





Prawda, że jest cudny ??? 

Kochana M. wyczarowała też inne cuda dla Iwo ale o tym innym razem....

11 komentarzy:

  1. Cudowny :) Ja chcę spróbować swoich sił i umiejętności może mi cos wyjdzie :)

    pisane-szczesciem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Probuj kochana, ja niestety dwie lewe raczki. Dobrze ze siostra bo ja pomyslow mam sporo wiec bedzie mial kto mi je realizowac.

      Usuń
  2. Uroczo wygląda z tą przechyloną główką :)
    Ja do takich rzeczy mam dwie lewe ręce :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny:) I w takim ładnym kolorze, pasującym idealnie do Twoich nowych kolorów w domu:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudny cudny! Na pewno Ciocia włożyła w niego całe swe serce!
    Też kocham rzeczy handmade ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, wiem, znam Twoje rzeczy. Czekam jak tylko Iwo zacznie chodzić i po spodnie na pewno się zgłosimy ;)

      Usuń
  5. Misiak z duszą ;) Czarowny :)

    OdpowiedzUsuń