Czy ósmy miesiac bedzie dla nas tak samo zaskakujacy jak siódmy?
Bez watpienia musze przyznac, ze szosty miesiac byl dla nas przelomowy. Dostrzeglam, ze moj synek z dnia na dzien zmienil sie w doroslego niemowlaka.
Zaczne od poczatku... pierwsze tygodnie siódmego miesiaca byly dla nas trudne, Iwo byl marudny, ciezko bylo go czyms zainteresowac, najchetniej czas speczal by na rekach. Pewnego dnia jednak cos sie zmienilo, Iwo sie zmienil... nagle jego oczka staly sie bystrzejsze, usmiechy bardziej swiadome. Wtedy dopiero zrozumialam, ze najwyrazniej mój synek przezywal skok rozwojowy.
Koncowka siódmego miesiaca byla juz zdecydowanie latwiejsza...
Czym mozemy sie pochwalic:
- Iwo przewraca sie z pleckow na brzuszek w trybie niezwykle szybkim, polozony na podlodze w sekunde londuje na brzuchu z dumnie uniesiona glowa. Potrafi w takiej pozycji spedzic strasznie duzo czasu, (a pamietacie jak jeszcze nie tak dawno przezywalam, ze jej nie unosi...) Odkrywa pomalutku sztuke obrotu przeciwnego.
- Siedzi, ale jeszcze nie sam, czuje, ze u nas to tez troszke pozniej nastapi.
- Bierze do buzi wszystko co w zasiegu jego reki, wie ze istnieje pilot od tv, potrafi buzia przelaczac kanaly.
- Je zupke razem ze swoja stopa... konieczny zakup krzeselka.
-Na widok butelki z mlekiem dostaje iskry w oczach.
- Smieje sie strasznie, tata potrafi go rozsmieszyc prawie do lez, czym? wiele razy sie zastanawiamy...niby nic a nasze dziecko szaleje ze szczescia.
- Piszczy, krzyczy, śpiewa, gada. Ostatnio ciągle powtarza baba i mama. Jeszcze nie świadome słowa ale jak cieszą uszy Nasze ;)
- Zębów brak, śliny nadmiar.

Noł wej!!!! Toż On się dopiero co urodził!!!
OdpowiedzUsuńIwo rośnij dalej zdrowo i dawaj mamie powody do dumy :)
Tylko patrzeć jak będą żebole :)
OdpowiedzUsuńśliczne niebieskie oczy!
OdpowiedzUsuńPamiętam post w którym napisałaś, że Iwo już na świecie! I wierzyc mi się nie chce że to było tak dawno?! Taki już z niego duży chłopczyk! Zdrówka życze! Śliczny jest!:)
OdpowiedzUsuńszczęśliwa 7 :)
OdpowiedzUsuńU mnie było podobnie, też synek długo nie podnosił głowy na brzuszku a teraz nie trzeba go zachęcac, sam przekręca się na brzuszek :) teraz ma 6 miesiecy. Tak więc nie ma co się przejmowac, wszystko przyjdzie w swoim czasie/ pozdrawiam
OdpowiedzUsuńMamy taki sam bodziak:)
OdpowiedzUsuńPrzypomnij który był to post o podnoszeniu główki i jak sobie z tym poradziłaś? U nas idzie to opornie:(
http://www.bojakochamtenstan.blogspot.com/2013/07/brzuchowo.html
UsuńKochana nie jest łatwo się nie przejmować, ja totalnie się zamartwiałam a tu masz, wszystko przyszło samo. Pamiętam, że pierwszy raz Iwo utrzymał główkę tak dłużej kiedy położyłam mu kontrastową książeczkę przed siebie. Cierpliwości, już niedługo i Twój maluszek będzie szalał na brzuszku.
szczęśliwa 7 ;) wszystkiego naj naj Iwo :**
OdpowiedzUsuńHaha, z tą butlą to samo u mnie - iskra i też jakaś taka pasja. ;-) Dużo zdrówka dla waszej rodzinki. ;-)
OdpowiedzUsuń