Absolutnie nie pechowe 13 ;)
Kończy się miesiąc roczniaka w domu, zaczynamy nowy okres oczekiwania na chodzącego, gadającego dwulatka.
Waga: na pewno ponad 10 kg
Wzrost: nosimy ubranka 80 cm
Zęby wciąż sztuk: 6
Iwo z każdym dniem staje się coraz poważniejszym maluchem, więcej rozumie, potrafi, zaskakuje Nas nowościami. My coraz lepiej Go rozumiemy, znamy już jego zachowania i wiemy o co w danym momencie mu chodzi.
- raczkuje z prędkością światła, często ciężko go dogonić
- chodzi przy meblach, kanapie, coraz pewniej, chociaż wciąż bardzo ostrożnie,
- interesuje Go wszystko co niedozwolone i zabronione,
- je prawie wszystko, jestem dość ostrożna z tym co podaje Iwo, boje się kolejnych uczuleń, próbujemy jednak nowości
- odkąd kupiłam mu nowy kubek niekapek z firmy NUK pije bardzo dużo, soki, woda muszą być na bieżąco, wcześniej podawałam mu picie łyżeczką, butelką nie chciał jednak wypijał bardzo mało
- gada po swojemu i bardziej świadomie, słowo ,,tata" opanował do perfekcji
- wie dokładnie czego chce, wskazuje palcem i woła ,,daj"
- kiedy chce coś przeskrobać a ostatnio uwielbia to robić, patrzy na mnie z miną ,,zrobię to" i bez wahania to robi, słowa zakazu rzadko kiedy działają
- wieczorem zasypia najczęściej noszony przez tatę na rękach, wtulony w niego zasypia ,,widok przesłodki"
- w ciągu dnia staram się usypiać Go w łóżeczku, czasami udaje mu się zasnąć w ciągu kilku minut, częściej jednak musi się nieźle pokręcić, nagadać zanim zaśnie
- drzemki mamy wie, jedna koło godziny 10, druga koło 14-15
- smoczek wciąż jest obowiązkowy, i jak na razie nie planuje go zlikwidować, już nie raz uratował Nas przed krzykami ;)
- złości się i denerwuje kiedy nie może dostać tego czego chce, ostatnio zaczął nawet piszczeć, staram się nie reagować i czekam aż mu minie, czasami jednak specjalnie uderzy się żebym tylko do niego przyszła
- uwielbia swoją babcię a moją mamę, kiedy tylko pojawia się na horyzoncie mama i tata nie istnieją
- lubi się przytulać, UWIELBIAM
Plany na kolejne miesiące to oczywiście samodzielne kroczki, czekamy na nie z niecierpliwością ;)
u nas to samo z babcią - moją mamą, ale wiem czemu tak jest, ciumkanie ohy ahy i inne użalanie się nad każdym jękiem:)
OdpowiedzUsuńO tak tak dokladnie,do tego wszystko mu wolno :)
UsuńJa to najbardziej sie boje tego ze bedzie sie rzucal na podloge z wrzaskiem i wymuszal hehe ja z iwem nie potrafie razem zasnac odkad zaczal raczkowac,ucieka mi z lozka i boje sie zeby nie spadl wiec tylko musi byc lozeczko,w wozku niepilnowany tez wyprawia akrobacje :)
OdpowiedzUsuńSlodziak :):) Slicznie rosnie i doswiadcza ,probuje jak kazde inne zdrowe dziecko :):) To jak juz tak dzielnie chodzi przy meblach to za chwilke bedzie biegal :):) Pozdrawiam Cie Serdecznie :)
OdpowiedzUsuńSto lat dla Iwa :) przesłodki jest
OdpowiedzUsuńAle on jest już duży...ma się wrażenie, że przez ostatnie dwa mieisące się najbardziej zmienił:) przystojniak Ci rośnie!
OdpowiedzUsuńsuper chłopak
OdpowiedzUsuńa na co jest uczulony? i jakie miał objawy? bo my właśnie jedną alergię żegnamy... pomidory ;]
pozdrawiam
toffi
http://house-manager.blogspot.com/
Dzieci szybko rosną, prawda? :))
OdpowiedzUsuńhttp://zapisane-wspomnienia.blogspot.com/