Ostatnio tyle się dzieje w Naszych sprawach budowlanych, że brakuje czasu na wszystko.
Weekend majowy postanowiliśmy spędzić spokojnie, razem we trójeczkę. Wybraliśmy się na małą wycieczkę do pobliskiej miejscowości. Jedną z ważniejszych atrakcji dla Iwa był plac zabaw. Niestety w miejscu, w którym mieszkamy go nie ma. W planach mam stworzenie małej namiastki takiego miejsca we własnym ogrodzie, czekam jednak aż Iwo zacznie sam chodzić, i stanie się bardziej samodzielny.
Radość i zafascynowanie Iwa było ogromne. Doczekałam się nawet pierwszych kroczków tylko za
jedną rączkę.
Gabi też łazi z mleczem :) co prawda jeszcze za dwie łapki. Ostatnie zdjęcia Iwa boskie :)
OdpowiedzUsuńNo mamcia jak synusia wystroiłaś! No nie mogę! :)
OdpowiedzUsuńSłodziak Mały :) Też myślę o namiastce placu zabaw u dziadków w ogródku. Chyba najpierw zaczniemy od piaskownicy :)
OdpowiedzUsuńu nas tez budowlanie, lazienka numer dwa sie robi!
OdpowiedzUsuńno przystojniache masz, zwrocilam uwage na skarpetki ze oplatają nozki, moja mama ostatnio dostala bulwersa ze takie ciasne naszej wkladamy:P
ale Iwo jest słodziutki :)
OdpowiedzUsuńIwo sobie doskonale radzi, jeszcze chwila, a będziesz go musiała ganiać ;) Ps. Miejsce chyba poznaję :)
OdpowiedzUsuńIwo robi się coraz bardziej samodzielny! Cudnie :)
OdpowiedzUsuńTeż planuję stworzyć Zuzi mini plac zabaw na działce.
własny plac zabaw to super sprawa. piaskownica to najlepsze miejsce chyba :)
OdpowiedzUsuń