czwartek, 21 lutego 2013

Przyjemności...


A ja leżę i leżę... ciekawe jak długo tak wyleżę, chociaż po radach niektórych z Was i po wiadomościach wyczytanych w internecie mam się głównie oszczędzać i więcej odpoczywać a nie leżeć plackiem. Jednak i tak całe dnie spędzam w domu, pogoda za oknem piękna zimowa a zarazem okropna, bo mam już jej dosyć... więc pozostaje mi tylko leżeć. Na zaplanowane zakupy nie pojechaliśmy, jakoś nie bardzo miałam na nie ochotę, od razu po wizycie u lekarza, musiałam trochę ochłonąć. Przełożyłam je na marzec, wybierzemy się na nie po kolejnej wizycie u lekarza. Także wciąż jesteśmy bez łóżeczka i bez wózka. Ostatnio doszłam też do wniosku, że Nasz pokoik jest za malutki dla trójki lokatorów i zarządziłam, że musimy zająć troszkę większy a obecnie wolny pokój... niestety wiąże się to z przenoszeniem mebli, i pewnie niezłym bałaganem, ale nie będzie innego wyjścia... zajmę się tym jednak dopiero w kwietniu, kiedy promienie słońca nakręcą Nasz wszystkich większą energią ;) 

A teraz troszkę o przyjemnościach, jakie sprawiają mi rzeczy dla maluszka... przyszła do mnie ostatnio paczuszka z becikiem od KALAMATI. Rożek jest cudny, taki, jaki sobie gdzieś w wyobraźni wymyśliłam, a długo nie mogłam znaleźć tego odpowiedniego. A oto i on:





Zakupiłam też dwa otulacze muślinowe z firmy aden + anais. 

Muślinowe otulacze aden+anais wykonane z najczystszej, najprostszej, najdelikatniejszej jednym słowem najdoskonalszej tkaniny na świecie. Są idealne do otulania wrażliwej dziecięcej skóry. Oddychający materiał pozwala na naturalne regulowanie temperatury ciała dziecka dzięki czemu jest mu ciepło jednak nie przegrzewa się.

Tradycyjnie stosowane do otulania maluszka mogą być również używane według własnych potrzeb przy odbijaniu, pielęgnacji, jako przykrycie wózka, prześcieradło do kołyski, do wózka czy fotelika, kocyk do leżakowania na brzuszku lub okrycie w czasie drzemki, przykrycie na przewijak, lekki ręczniczek lub uwielbiany przez dzieci kocyk do przytulania.

Otulacze są jednak jak dla mnie dosyć drogie, udało mi się znaleźć jednak na allegro je w pojedyńczych sztukach a nie całe zestawy i cena była dla mnie przystępna. Kiedy wzięłam w rękę pierwszą otrzymaną pieluszkę zakochałam się w niej i zakupiłam jeszcze jedną. Pieluszka jest na prawdę bardzo delikatna, dobra gatunkowa i na pewno przyda się nie tylko jako otulacz... świetnie sprawdzi się na pewno jako ręczniczek ;)

A oto moje otulacze:









10 komentarzy:

  1. Zakupy super :) Też zastanawiałam się nad tymi otulaczami - dokładnie tym w niebieski gwiazdki :)
    A Kalamati rożki robi cudne!
    A teraz faktycznie odpoczywaj i leż :) Już niewiele Ci zostało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zakochałam się w tych otulaczach a najbardziej w ich praktycznym zastosowaniu ;) Oj tak odpoczywam i odliczam każdy dzień...

      Usuń
  2. Piękny rożek:)
    Muszę poszukać tych otulaczy ;)
    pozdrawiam
    www.drugianiol.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje ;) A otulacze można znaleźć tu: http://www.mamissima.pl/product/search.html?query=Aden+%2B+Anais&category_id=&limit=
      lub tu:
      http://kidy.pl/szukaj/aden%2Banais.html
      a ja wpisałam w allegro ich nazwę i zakupiłam obydwa tam...

      Usuń
    2. dziękuję za info :) i cena na allegro lepsza ;) tak je zachwalają na stronie że zapragnęłam ich podotykac ;)

      Usuń
  3. Kurcze.. a ja nawet nie wiem co sie robi z tymi otulaczami? to jest cos w stylu becika?

    pzdr

    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można je wykorzystać jako becik, jest podana specjalna instrukcja w jaki sposób owinąć dziecko w tą pieluszkę. chociaż tak na prawdę wykorzystanie jej zależy już od Naszego pomysłu, pieluszka jest duża o rozmiarze 120x120

      Usuń
  4. piękny rożek :)otulacze u nas sie super sprawdziły :) pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ;) też mam wrażenie, że będą nie zastąpione przy maluszku...

      Usuń
  5. na stronie Kalamati jest podany link do sklepu w którym zaopatruje się w materiały, ja tam wybrałam sobie, który mi się podobał i uszyła mi specjalnie z tego materiału ;) Też nie daje rady ale jakoś wytrzymam jeszcze ponad dwa tygodnie do kolejnej wizyty u gina i mam nadzieje, że będzie poprawa...

    OdpowiedzUsuń