Na tapczanie siedzi leń... czyli Ja...
Święta, święta święta... błogie lenistwo tak mnie rozleniwiło, że dawno Nas tu nie było.
Nasze pierwsze wspólne święta, pierwszy wspólny sylwester.
Razem we trójkę.
Wszystko z nim i wszystko dla niego.
już prawie, ale wciąż jednak sam nie siedzi ;(
Jest przesłodki:)))) Wszystkiego Naj na ten rok:))))
OdpowiedzUsuńDziękujemy ;)
UsuńJest cudowny ;) szczęścia kochana na nowy roczek !
OdpowiedzUsuńps. ja tez miałam lenia ;O
Dzięki ;) Oj ten leń jest okropny ;)
Usuńwszystkiego najlepszego poświątecznego! ;)
OdpowiedzUsuńjeszcze chwilka i siądzie! :)
już się nie mogę doczekać kiedy to nastąpi...
UsuńDo schrupania :))))))))
OdpowiedzUsuńhehe to prawda ;)
UsuńFarba jest mieszana przez mojego S. Mam jedną ścianę zrobioną bardzo mocną szarością z Decorala i sporo nam jej zostało, więc dolaliśmy białej i wyszedł taki delikatny szary. Fajny kolorek, lubię Go bardzo ;) Na pewno znajdziesz taki wśród próbników w sklepie z farbami.
OdpowiedzUsuńHaha ja tez sie rozleniwilam przez święta i tak mi zostało aż do teraz ;)
OdpowiedzUsuńCudne, mądre oczy ma ten Wasz synuś!
OdpowiedzUsuńMłody wglada prze słodko :)
OdpowiedzUsuń