czwartek, 16 stycznia 2014

Siedzę?

Prawie, już coraz lepiej, coraz stabilniej, coraz częściej... SIEDZI.

Pamiętacie jak długo czekałam na podnoszenie przez Iwo główki w pozycji na brzuchu? (Obecnie jego ulubiona pozycja, opanowana do perfekcji). Tak teraz długo czekałam na samodzielne siedzenie. Wciąż jednak nie mogę powiedzieć, że siedzi pewnie i stabilnie, ale jest bardzo duży postęp. 

Zdałam sobie niedawno sprawę, że tak na prawdę to oprócz łóżka nie ma w domu takiego miejsca na którym mogła bym ćwiczyć z nim siadanie i puszczać Go w tej pozycji swobodnie. Na kanapie bałam się bo spadnie, na podłodze strach, że uderzy głową... przypomniałam sobie, że posiadam przecież kojec, który dziadkowi kupili dla swoich wnuków (Nina już Go nie potrzebuje), rozłożyłam, posadziłam i co? I siedzi, sam siedzi i się bawi. Jak poleci, jak się przewróci, jak uderzy głową - nic mu się nie stanie. I tak od jakiegoś czasu Iwo spędza w kojcu sporo czasu, stoi w salonie wiec mam Go cały czas na oku. Moim zadaniem jest tylko podrzucanie mu coraz to nowszych, ciekawszych rzeczy do zabawy.






Każde dziecko ma swój czas i swoją porę na zdobywanie nowych umiejętności, nie jestem w stanie nic przyspieszyć ale nie ukrywam, że opieka nad takim leniuszkiem na pewno jest dużo trudniejsza. Skoro mógł by siedzieć mając pół roku, a ja o trzy miesiące dłużej noszę, podpieram itd. Mój mały szczupaczek na pewno też tak szybko nie zacznie chodzić, na to sobie na pewno też poczekam... poczekam bo warto ;)

A co u chorowitka?

Spokojniej, lepiej... wysypka znika. Wczoraj jednak zauważyłam, że Iwuśkowi wychodzą 4 zębole u góry na raz. Zaczęłam się zastanawiać czy tak na prawdę to ta gorączka nie była od tych zębów bo jakoś widząc jak lekarka zbadała gardło małemu nie koniecznie wieżę w to zapalenie gardła. Antybiotyk jednak wybierzemy, ale do tej Pani doktor raczej już się nie wybierzemy.


12 komentarzy:

  1. Brawo! Jak widać każde dziecko rozwija się w swoim tempie :) Zdrówka! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. siedzący Iwo wygląda cudownie! Kojec rewelacyjna sprawa;).

    OdpowiedzUsuń
  3. Super:) KAżde dziecko ma swoje tempo...:))))

    OdpowiedzUsuń
  4. moja córka usiadła w wieku 11 miesięcy, a chodzić w wieku 15 miesięcy, ale ja jej nie sadzałam, czekałam aż sama usiądzie.Nie ma to znaczenia jest teraz bardzo rozbrykaną dwulatką, która pięknie mówi zdaniami, a zaczeła mówić jak miała 18 miesięcy, więc na to czekać nie musiałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje!! Dobrze, że z Iwo juz lepiej. Zdrówka zyczymy!

    OdpowiedzUsuń
  6. eh lekarze.. to fakt, na wszystko przyjdzie czas i nie ma co się zamartwiać;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze, ze u chorowitka lepiej. A z siadaniem - super! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie ważne kiedy, ważne, że daje radę!
    Iwo gratulacje z posiadania nowej umiejętności :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny maluch! Ciekawe co tam u mnie się wykluje...?

    OdpowiedzUsuń
  10. Szukałam tego postu. Trochę mnie podbudował bo sama zamartwiam się, że nasz Bunio wciąż sam nie siedzi choć za niedługo 8 miesięcy skończy :-) widać wszystko w swoim czasie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana wiesz ile ja się nastresowałam, wszystkie dzieciaczki blogowe z Iwa wieku już siedziały a on wciąż nie. Teraz już przestałam się stresować, ma swój czas, swój rytm teraz zaczął wstawać, przemieszczać się na stojąco i o mało siwa niedługo będę z tego strachu, wszędzie widzę niebezpieczeństwo.

      Usuń