poniedziałek, 21 stycznia 2013

Jakoś tak nie tak...

Dopadła mnie jakaś chandra... 


Dzisiaj takie piękne święto a ja jakaś bez emocji i ochoty na odwiedziny spotkania itd. Dobrze, że są telefony... pogoda za oknem piękna, ale zarazem strasznie zimno... brrrrrryyyy
Zaczynam cierpieć na bezsenność, kolejna nieprzespana noc, nie wiem, co się dzieje... a dzisiaj, jako, że mamy 26 tydzień ciąży, czyli czas na zrobienie badania glukozy, od rana przebywałam w przychodni między kichającymi zakatarzonymi, pacjętami czekając na skończenie całego badania... Najpierw pobrano mi krew, później wypiłam glukozę, która w smaku nie okazała się najgorsza, wypiłam bez problemu, ale później nie było już tak ciekawie, na szczęście udało mi się opanować sytuację. Pani kazała czekać w poczekalni godzinkę, po czym pobrała mi ponownie krew i znowu musiałam czekać godzinkę, żeby po raz kolejny pobrać krew... razem 3 razy byłam kłuta... 
Wróciłam do domu zmęczona, zmarznięta i głodna ;) Jutro wyniki, oby wszystko było w porządku...

Mam nadzieję, że ta chandra szybko mi minie, bo nie jest wcale przyjemna, zamiast cieszyć się z każdego dnia ja się zamartwiam, na szczęście za tydzień wizyta u lekarza, która na pewno wprowadzi mnie w dobry nastrój... zobaczę swojego synka ;)

Dzisiaj zrobiłam sobie krótki spis ciuszków, jakie posiadam a jakie jeszcze muszę dokupić i oczywiście lista jest długa ! W sklepach jak znajdę już coś fajnego to stoję z pół godziny i zastanawiam się nad rozmiarem, bo nie wiem, na jaki się zdecydować... 

Zmarznięta czekam na lepsze dni... 

7 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Kciuki się przydały glukoza na szczęście w porządku ;) mam troszkę morfologię słabą, mam jeść jeszcze więcej witaminek...

      Usuń
  2. Pod koniec ciąży miałam lekką anemię i też musiałam jeść więcej witamin ;)
    A jeśli chodzi o rozmiar ubranek, to zawsze lepiej wziąć większe, bo w początkowym okresie dziecko rośnie najszybciej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od wczoraj pije soczki jednodniowe marchwiowe i zajadam się owocami... jednak zimna to ciężki okres na witaminy, warzywa są okropne, bez smaku... tak też właśnie robię, że większość ubranek kupuję większe, i boje się, że będę miała za mało tych malutkich ;)

      Usuń
  3. I jak humor..? Już lepszy? :) Najważniejsze, że wyniki nie są złe! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak cieszę się, że wszystko w porządku, najbardziej bałam się tej glukozy... tak już mi lepiej;) dopadł mnie okres, zamartwiania, planowania i małej paniki... jednak muszę być dobrej myśli a wszystko się ułoży.

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń