sobota, 19 stycznia 2013

Różowy...


Jak wiadomo różowy to kolor dla dziewczynki, a ja przecież oczekuję chłopca. Ostatnio zamówiłam dla małego 3 czapeczki... dwie przyszły w kolorach, jakie zamawiałam a jedna różowa, śmiałam się strasznie, do S., że może to jakiś znak... ostatnio zamówiłam butelki oczywiście w kolorze niebieskim... a  jakie przyszły ... oczywiście różowe ;) już mi nie było tak do śmiechu... ;)  mam nadzieje, że to będzie jednak chłopczyk, bo inaczej córka będzie musiała polubić ciuszki w autka ;)

A co u Nas: wczoraj zaczęliśmy  26 tydzień ciąży. Czujemy się dobrze, chociaż odczuwam lekkie swędzenie skóry mimo codziennego smarowania brzuszka, a poza tym mocno bolą mnie żebra tylko po prawej stronie... nie mogę przez to leżeć na prawym boku. Doskwiera mi też bezsenność... budzę się w środku nocy i nie śpię aż do rana... co powoduje moje rozmyślania, zamartwiania... itp ale nie ma co narzekać ;) 




1 komentarz:

  1. A ja celowo kupiłam Młodemu białą kurteczkę z różowym elementem. O tak! Ale uraz do różowego u dziewczynek jest!

    OdpowiedzUsuń