W poniedziałek po raz piąty zapukaliśmy do drzwi gabinetu
zabiegowego. Otworzyła nam Pani Kasia ooo, jaka byłam szczęśliwa, kiedy ją
ujrzałam. Ostatnio jak ona pobierała krew, Iwo nawet nie zdążył się rozpłakać,
szybko i bezboleśnie nie to, co na ostatnim pobieraniu... płacz przeraźliwy,
ból i dwie Panie niepotrafiące pobrać niemowlakowi krwi. I tym razem było
podobnie, Pani Kasia wykonała wszystko szybko i bez uronienia łezki. Pocieszyła
nas też, że według niej nie ma już Iwo żółtaczki. Dzisiaj od 12 miały być
wyniki, były o 13, czekanie jest okropne... Odebrała Pani doktor, która
zadowolona powiedziała, że wynik jest 1,9 więc to już końcówka i bez problemu
może teraz Iwo zaszczepić... kamień spadł mi z serca... KONIEC ŻÓŁTACZKI jutro
idziemy na szczepienie. Oby odbyło się bez większego płaczu i bez żadnej
gorączki...
Moje wnioski z całej tej sytuacji z
żółtaczką to pomagało na jej zbicie tylko słońce. Moja mordęga z karmieniem,
odciąganiem była raczej zbędna... dwa dni słońca i żółtaczka spadła... tydzień
bez słońca i bez cyca żółtaczka nawet nie drgnęła... ale to nie ja jestem
lekarzem ;)
A jak jest z naszym karmieniem...
mieszanie ;) Przystawiam Iwo do cyca jak najczęściej się da gdyż mam wrażenie,
że pokarmu jest mniej, więc muszę ponownie pobudzić laktację. Kończy się to jak
na razie tak, że, pomimo iż wypije mleczko z dwóch cyców to wciąż jest głodny i
zjada jeszcze 60 mleczka mm. Mam nadzieje, że jeszcze przez kilka dni będziemy
się dokarmiać a później wrócimy do pełnego karmienia piersią. Na szczęście Iwo
bez problemu chwyta pierś i tryka radością, gdy tylko ją poczuje ;)
Super wieści!
OdpowiedzUsuńKarmcie się cycusiem ile się da :)
My dziś zaliczyliśmy kolejne szczepienie.. Póki co wszystko ok! Wam również tego życzę! :)
OdpowiedzUsuńNo i cudownie, że już po żółtaczce :)
A ja ciągle czekam ze szczepieniem... boimy się okrutnie
Usuńświetne wieści! :)
OdpowiedzUsuńto prawda, czekałam na nie miesiąc czasu...
Usuńna laktację polecam wygazowane piwko karmelowe ;)
OdpowiedzUsuńnaprawdę pomaga! :)
pozdrawiam i zapraszam do siebie ;)
Kasia
http://islandofflove.blogspot.com/
ooo muszę spróbować... już zaglądam
Usuń