poniedziałek, 17 czerwca 2013

Pan Słoń...

Mamuśki dziękuje Wam za odpowiedzi przy poście o kąpaniu. Nie ukrywam, że ucieszyłam się kiedy przeczytałam, że nie tylko moje dziecko tak szaleje po kąpieli.  Cały czas miałam przed oczami obraz dzieci pięknie zasypiających po jedzonku i denerwowałam się na Iwo, że on jest jakiś inny i potrzebuje tyle czasu na zaśnięcie. Teraz podchodzę do całej tej sytuacji bardziej na luzie, po kąpaniu i jedzeniu jeszcze się z nim bawię i kiedy widzę, że oczka mu się zaczynają zamykać odkładam Go do łóżeczka. Sprawę kąpania i spania uważam za opanowaną hehe Mam tylko małą nadzieję, że z czasem zacznie zasypiać wcześniej i rodzice będą mieli więcej czasu dla siebie wieczorkiem ;)

Będąc jeszcze w ciąży, razem z mamą stworzyłyśmy przytulankę dla Iwo - słonia. Okazało się, że Pan słoń jest najlepszym przyjacielem mojego syna. Odkąd Iwo zaczął gadać po swojemu nie przestaje z nim dyskutować. Potrafi patrzeć na niego, śmiać się i rozmawiać. Moja mama oczywiście tryska szczęściem bo to przecież ona stworzyła Go dla niego ;) Uwielbiamy słuchać naszego gadułę ;)




10 komentarzy:

  1. Można jakieś zamówienia na słonia składać :)? Ja takiego z czerwonym po proszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już niedługo rodzina słoni pojawi się na blogu i będzie można wygrać jednego z nich... także warto zaglądać hehe

      Usuń
  2. Słoń jest świetny :))
    A Iwo uroczy.

    Cieszę się, że do ciebie trafiłam i jeśli pozwolisz będę tu wpadać do Ciebie częściej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaa dziękujemy za komplementy ;) i cieszymy się z odwiedzin ;)

      Usuń
  3. Taki słoń skradłby serce nie jednemu dzieciaczkowi :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego już niedługo będzie można wygrać słonika dla swojego szkraba ;)

      Usuń
  4. Hand made'owy słoń jest boski.
    A Iwo rośnie jak na drożdżach :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj to prawda, zmienia się z każdym dniem ;) a słonika już niedługo będzie można wygrać ;)

      Usuń
  5. ja się cieszyłam, że Majula usypia odkłądana do łóżeczka..chyba zapeszyłam bo teraz to juest ok poł godziny męczarni dla niej :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana ja to mam tak, że jak coś przeczytam albo napiszę to zaraz mi się to przydarza - jakaś masakra ;) czasami to aż boję się coś pochwalić żeby właśnie nie zapeszyć ;)

      Usuń