Dzisiaj od rana świętowaliśmy po raz pierwszy dzień taty ;)
Rozpoczeliśmy od porannych całusów, przytulasów i uśmiechów.
Popołudniowy spacer okazał się niestety złym pomysłem na spędzenie czasu we trójeczkę. Komary chyba też miały dzisiaj jakieś święto, gości komarowych było tak dużo że zjeść nas chciały w całości...
Ukojenie znaleźliśmy w słodkościach... prezent dla taty trafiony ;)
Wieczór spędzamy razem w łóżeczku przy blasku świeczek ( z nieznanych przyczyn brak prądu)
Tak oto minął nam dzień, ten wyjątkowy dzień... Mój S. jest tatą ;) Wspaniałym tatą ;) Jestem z niego taka dumna ;)
ale fajne zdjęcie, twarzyczka Twojego synka przezabawna!:))
OdpowiedzUsuńmały słodziak
Mam nadzieję, że ten dzień miał magiczną aurę ;) Tata i syn cudny widok!
OdpowiedzUsuń