Wczoraj wkroczyliśmy w 35 tydzień ciąży ;)
A dzisiaj z prostego obliczenia 21 : 7 =
3, czyli zostały nam równe 3 tygodnie do skończenia
37 tygodnia ciąży ;)
To
tylko trzy tygodnie, a nie tak jak niedawno jeszcze były trzy miesiące... zbliżamy
się coraz większymi krokami do spotkania z Naszym maluszkiem. Czuje się dobrze,
chociaż nie powiem moja pupa i boki od tego leżenia nieźle mnie już bolą,
dlatego postanowiłam zakończyć okres maratonu leżakowania i zacząć coraz więcej
się ruszać, co prawda tylko po domu, ale zawsze ;) będę dalej odpoczywać jak
tylko brzuszek będzie twardniał, ale koniec z tym ciągłym leżeniem plackiem ;) Wizyty nocne w toalecie zrobiły się coraz częstsze, na szczęście przesypiamy całe noce co mnie ogromnie cieszy ;) Doskwierają nam też delikatne bóle okresowe, które mijają po pewnej chwili.
Przed nami
zrobienie pierwszego pranka... strasznie chciałam poczekać na piękną słoneczną
wiosenną pogodę, żeby wiosenny wiaterek wysuszył mi wszystkie ciuszki... nie
mam chyba jednak, co zwlekać, bo na pogodę liczyć nie mogę i najwyższa pora
zabrać się do pracy... jestem u mamy także ona na pewno dużo mi pomoże ;)
Z pomocą mamy
chciałam również zrobić małą metamorfozę kilku dodatków do kącika Iwo, jak
również zrobić kilka szmacianych zabawek ;) dobrze, że mama potrafi szyć na
maszynie, bo ja się do tego nie nadaję, chociaż mam ogromną ochotę się nauczyć
;) jak skończę pochwalę się naszymi wytworami ;)
Torba do szpitala
ciągle nie spakowana... brakuje mi wielu rzeczy dla mnie, nie mam też jeszcze
pampersów dla małego.
Czekamy z
niecierpliwością na Pana kuriera, który dostarczyć ma nam wózek, łóżeczko,
wanienkę i resztę zamówionych rzeczy. Mam nadzieję, że będę zadowolona z
zakupów ;)
A już w
poniedziałek wizyta u doktorka, znowu zobaczymy naszego małego szkraba ;)

Z Brzuszkiem Ci do twarzy:) Super! Pochwal się wszystkimi skarbami jak Kurier dostarczy. Miłego weekendu!
OdpowiedzUsuńdziękuję ;) na pewno się pochwalę ;)
UsuńWyglądasz po prostu kwitnąco :D
OdpowiedzUsuńDziękuje bardzo ;)
UsuńJak ten czas szybko leci... :)
OdpowiedzUsuńJa torbę do szpitala pakowałam chyba w 38 tygodniu :P
A brzuszek cudny!! Ja dziwnie się czuję bez swojego.. :)
z tą torbą to właśnie tak zwlekam, bo wciąż mi się wydaje, że za wcześnie...muszę się jednak zabrać za zakupy dla mnie, bo nie mam jeszcze nic oprócz piżamy ;) podejrzewam, że mi też będzie dziwnie bez brzusia ;)
Usuńśliczny brzuszek! :) Macie już z górki do rozwiązania. Również czekam na relację z zakupów. zapraszam do nas:
OdpowiedzUsuńhttp://mama-maluszka.blogspot.com/
Dziękuję ;) relacja na pewno będzie ;) Zaraz uciekam do Ciebie...
Usuńślicznie wyglądasz :) brzucholek piękny
OdpowiedzUsuńja dalej czekam na wiosnę i na pranie ciuszków ;) ale ja mam 3 tygodnie więcej do rozdwojenia ;)
ooo to może ty się wiosny doczekasz ;) ja bym jeszcze czekała, ale stresuje się, że później mogę nie zdążyć, albo kompletnie już nie mieć siły... chociaż i tak pewnie wezmę sie za nie po świętach...
UsuńWyglądasz cudnie!
OdpowiedzUsuńA rzeczy dla Malucha na 100% będą cudne!
Dziękuje ;) oj mam taką nadzieję bo inaczej będę mocno zła hehe
UsuńU mnie 39 tydzień i... oczekiwania na godzinę 0 :). Czas tak szybko leci. Byle do rozwiązania.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciążowo :)
www.krzysiowie.blogspot.com
oj to ty już masz bliziutko ;) również pozdrawiam brzusiowo i uciekam do Ciebie...
UsuńDziękuje ;) Chciałabym jeszcze zrobić kilka zdjęć także niech dzidzia grzecznie czeka ;) oczywiście się pochwalę, sama nie mogę się ich doczekać ;)
OdpowiedzUsuńbędziesz miała cc że odliczasz dni do 37 tyg?:-)
OdpowiedzUsuńnie, mam tylko szyjkę skróconą i lekarz zalecił leżenie do 37tc żeby dzidziuś był już donoszony a później mam już grzecznie czekać na poród ;)
Usuń