poniedziałek, 4 marca 2013

Wizyta położnej...



Dzisiaj 4 marca data chyba dla wszystkich iście wiosenna ;) 

Po długich wyczekiwaniach w końcu pojawiło się słonko a w powietrzu unosić zaczyna się zapach wiosny...Chyba każdy z Nas czekał na ten dzień z niecierpliwością. Wstałam dzisiaj raniuteńko i poszłam na badanie krwi, zrobiłam sobie również badanie przeciw cholestazie... czasami odczuwam jeszcze swędzenie brzuszka ale bardziej bym teraz powiedziała, że jest to takie szczypanie... sama nie wiem, jednak dla własnego spokoju postanowiłam zrobić to padanie i mieć to już za sobą. Wyczytałam, że głównym objawem jest swędzenie dłoni i stóp po czym oczywiście wydawało mi się, że te części ciała mnie swędzą ale to raczej była moja zachwiana psychika ;) Mam nadzieje, że będzie wszystko w porządku. 
Kiedy wyszłam z przychodni, świeciło piękne słonko a mi zrobiło się tak przyjemnie, że miałam ochotę zostać w tym jednym miejscu jak najdłużej... tak strasznie brakowało mi słońca... nabrałam jakiejś ogromnej energii i po moim 2 tyg. leżeniu najchętniej poszalałabym po mieście, jakieś zakupy, spacerek bez tej psychicznej obawy, że w końcu muszę się oszczędzać. Do wizyty u lekarza został nam tydzień, liczę, że wszystko będzie u Nas dobrze :) Musi być, w końcu nadchodzi wiosna... już się nie mogę doczekać spacerków z Iwo. 

A co jeszcze u Nas? Odwiedziła mnie dzisiaj położna z mojej przychodni... wizyta trwała dosyć długo bo jak wiadomo z tematu ciąży przeszłyśmy na wiele różnych kompletnie odrębnych ploteczek. I tak na prawdę o ciąży i porodzie niewiele się dowiedziałam. 

Rady Pani położnej dotyczyły jedynie tego, że mam:
- nie kąpać się w gorącej wodzie... ale o tym wiedziałam od początku ciąży
- nie podnosić wysoko rąk do góry
- ręcznikiem pocierać brodawki, chociaż różne na ten temat słyszałam opinie
- nie głaskać się po brzuchu, bo wykonując takie ruchy pobudzamy macicę do skurczów porodowych, brzuszek twardnieje, tego nie wiedziałam, co prawda nie głaskałam się po brzusiu jakoś często ale zdarzało mi się głównie kiedy wcierałam krem przeciw rozstępom... nie mam zamiaru z niego zrezygnować może jednak bardziej skupię się na częściach najbardziej na nie narażonych a nie będę rozsmarowywać krem po całym brzuszku
- zwróciła mi też uwagę, że 8 miesiąc jest najważniejszy i najbardziej trzeba na siebie uważać, jest to miesiąc przełomowy dla rozwoju dziecka... doszła do wniosku, że dzieci z 7 miesiąca były czasami w lepszym stanie niż te urodzone w 8... skoro tak to będziemy teraz na siebie dmuchać i chuchać w końcu to tylko 4 tygodnie większej ostrożności.
I tu apel do początkowych zaciążonych mamusiek: ,,biegajcie" po sklepach, oglądajcie, testujcie, dotykajcie bo miesiące bardzo szybko mijają a wskok w III trymestr może przynieś wiele niespodzianek, w szczególności taką, że szybciej się męczymy, jest nam coraz ciężej i nie ma mowy o dłuższym wysiłku. Ja przez I i II trymestr czułam się bardzo dobrze teraz jest mi dużo ciężej ;) Żałuję trochę, że nie odwiedziłam wielu sklepów, nie pojechałam tam czy tu zawsze tłumacząc sobie, że mam jeszcze czas... nie chodzi mi o jakieś wielkie wydawanie pieniędzy na rzeczy zbędne i nieprzydatne ale o radość i przyjemność jaką daje oglądanie tych wszystkich malutkich rzeczy...

Cieszę się, że mój synek urodzi się wiosną... ja jako mama będę miała na pewno dużo więcej energii i zapału  do sprostania wszystkim obowiązkom ;) 

Pozdrawiam wszystkie mamusie, które tak jak mnie słonko obudziło z zimowego snu  ;)

7 komentarzy:

  1. O tak dzisiaj pogoda cudna!!! Ja też z utęsknieniem biegałam po mieście w końcu się swoje należałam. Także wiem co czujesz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lekarz już nie zalecił takiego ciągłego leżenia? mam nadzieje, że u Nas będzie poprawa i będę mogła troszkę się odstresować ;) dzisiaj też pogoda cudna, aż chce się krzyczeć do słońca ;)

      Usuń
  2. Tak, pogoda piękna... ale mi zostają chusteczki i siedzenie w domu :( Bo oczywiście trzeba zaliczyć przesileniowe przeziębienie... ehh....a II trymestr się zbliża do końca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo to współczuje, kuruj się szybciutko i korzystaj ze słońca jak najwięcej ;) nawet nie zdążysz się obejrzeć a wskoczysz w III trymestr ;)

      Usuń
  3. ah, nas również słonko pobudziło:) cudowne słońce! kocham wiosnę! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja już po pierwszych zakupowych szaleństwach, a to dopiero 17-ty tydzień:) A jak niedługo okaże się czy to Dziewczynka czy Chłopczyk to się wtedy zacznie szperanie po sklepach. Pozdrawiam i zapraszam (www.teamzabell/blogspot.com).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witam nową mamuśkę ;) tak jak napisałam nie ma na co czekać, oglądaj i kupuj... chociaż dużo łatwiej Ci będzie jak już będziesz wiedziała czy synuś czy córcia... czekamy na wieści i chwal się nowymi rzeczami ;)

      Usuń