Dzisiaj rano byliśmy na pobraniu krwi. Przeraża mnie widok
pobieranie krwi takiemu maleństwu. Panie zachowywały się tak jakby robiły to
pierwszy raz. A mój biedulek, mimo iż był bardzo dzielny, po raz pierwszy
słyszeliśmy jak potrafi mocno krzyczeć. Trzymał w dłoni mocno ściskając mojego
paluszka. Sama miałam ochotę płakać razem z nim. Później przeszliśmy do
gabinetu Pani doktor, która stwierdziła, że widzi poprawę, że Iwo jest już
mniej żółty. Mam nadzieję, że wyniki również będą dobre i żółtaczka będzie spadać.
Oby tak było... o 18 mają już być wyniki.
Przeczytałam wiele
opinii na temat tej żółtaczki i metod jej zwalczania. Co lekarz to inne metody.
Zostaliśmy w szpitalu po porodzie cały tydzień głównie przez żółtaczkę, poziom
małego wynosił 14. Lekarze powiedzieli, że wypuszczą nas dopiero, gdy wynik
będzie wynosił mniej niż 13. Tymczasem czytałam, że dzieci opuszczały szpital z
wynikami większymi od 14. Kolejną sprzecznością jest karmienie piersią, również
już w szpitalu lekarze mówili mi, że może dojść do sytuacji, kiedy kobieta musi
odstawić pierś, bo w mleku matki są enzymy, które hamują wydzielanie
bilirubiny. Z przeczytanych informacji wynika, że niektórzy lekarze wręcz
przeciwnie każą karmić piersią. Taka sama sytuacja dotyczy szczepionki, moja
lekarka nie zaszczepi dziecka z żółtaczką, inne mamy pisały, że nie stanowiła
ona żadnego problemu. I bądź tu człowieku mądry, nie wiesz, komu wierzyć i co
robić żeby pomóc własnemu dziecku. Trzymam się jednak zaleceń mojej lekarki,
boję się sama podejmować inne decyzję. Najbardziej ubolewam nad zakazem
karmienia piersiom, robię wszystko żeby jak najszybciej do niej wrócić.
Odciągam pokarm mniej więcej, co trzy godziny. Najgorzej jest, kiedy biorę Iwo
na ręce a on zaczyna szukać piersi ;(
Damy radę...
czekamy na wyniki...
szczerze Wam współczuję! I mam nadzieję, że tego 18 już wszystko będzie w normie i znów będziecie mogli wrócić do karmienia piersią!
OdpowiedzUsuńtrzymam mocno kciuki żeby wszystko się udało!! :) pozdrawiamy
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki!
OdpowiedzUsuńZgadza się, każdy ma inne teorie i opinie i człowiek jest skołowany. Trzeba ufać swojemu lekarzowi. Powodzenia!
Będzie dobrze ! Trzymam kciuki za Was
OdpowiedzUsuńzaciskam kciuki za wyniki!
OdpowiedzUsuń