środa, 22 maja 2013

Ulewanie...

Dzisiejszy post będzie o ulewaniu mojego syna. Od samego początku Iwo po każdym posiłku mocno ulewa, bez względu czy je moje mleczko czy mleko z butelki. Po każdym karmieniu nosimy go w górze żeby mu się odbiło a następnie kładziemy go w łóżeczku na boczku i czekamy aż mu się uleje. Zauważyłam, że bidulek nie zaśnie dopóki nie zwróci tego, co mu przeszkadza. Dla mnie to w sumie dobrze, bo wiem, że nie zrobi tego przez sen, kiedy ma mniejszą kontrolę nad ulaniem. Sytuacja jest o tyle uciążliwa, że Iwo pięknie zasypia pijąc butelkę, następnie biorąc go do odbicia wybudzamy Go, później nie śpi do ulania i dopiero zasypia. Ja leżąc w łóżku obserwuję Go czy już ulał, zawsze bardzo się boję czy już wszystko czy na pewno mogę już zamknąć oczy. Sytuacja jest do opanowania w dzień, ale w nocy przy dwóch karmieniach jest to dosyć męczące i dla nas i dla Iwo. Karmienie zamiast trwać kilka minut tak jak przy butelce, wynosi czasami nawet godzinę czasu. 

Drogie mamy czy Wasze dzieci też ulewały? Jak długo? 

A wczoraj wieczorkiem mój syn wypił 90ml mleczka po czym domagał się, że mu mało... w sumie wypił 120ml. I od dzisiaj dostaje już pełne 120ml... to teraz już wiem dlaczego przy piersi się tak denerwował... może i jestem w stanie wyprodukować tyle mleczka dla niego ale w odstępach 3 godzinnych a nie godzinnych.... 

23 komentarze:

  1. Wydaje mi się, że jak wrócisz do karmienia tylko piersią to będziesz miała tyle ile potrzeba. Twój organizm musi się dostosować. Co do ulewania nie pomogę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam taką nadzieję, że mleczka przybędzie ;)

      Usuń
  2. Sądzę, że niebawem mu to przejdzie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mały łakomczuszek :)
    A położna do Was przychodzi? Może ona, by Ci coś pomogła lub podpowiedziała?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. położna poradziła tylko tyle, że to normalne ;)

      Usuń
  4. Jesteś pewna że to ulewanie,czy może to są wymioty,bo pisałaś że nie zaśnie dopóki nie zwróci?
    Ja dziś radziłam się położnej,bo mój mały czasem mocno wymiotuje,taką fontanną...może powinnaś zrobić to,co ona też mi podpowiedziała- włożyć coś pod materac,żeby leżał pod kątem 30-35 stopni.Poza tym może pomóc jeszcze jedno-położna powiedziała żebym robiła przerwy w karmieniu,bo Iwo też jest łakomczuszkiem.Jeśli karmienie trwa 15 minut,to zaspokoić pierwszy głód przez kilka minut,wziąść do odbijania i znów nakarmić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie są to wymioty, to ulewanie na pewno... muszę wypróbować z tą poduszką może faktycznie pomoże ;)

      Usuń
    2. słyszałam, że można pod główkę (pod materac) taki klin wkładać. to niby ma pomóc.
      ale szczegółów nie wiem także nie chce mieszać.

      Usuń
  5. Mój Filip też tak ulewał, obecnie ma 2 m-ce i 10 dni i zdarza sie to juz rzadziej. Nam pomogły przerwy w karmieniu. Karmimy mieszanie (podbnie jak u ciebie, troche z piersi ale najczesciej butelka). Proponuje sprobowac robic mu krotkie przerwy w trakcie karmienia, podczas ktorych podnoś go do odbicia badz potrzymaj chwile w pionie. Moze pomoze:) Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj to jest nadzieja, że będzie lepiej ;) a u Was dlaczego takie karmienie mieszane? podejrzewam, że u nas pomimo tego, że pozbędziemy się żółtaczki dalej będziemy karmić mieszanie...

      Usuń
  6. Mój ciągle ulewa, ba, czasami nawet chlusta, nieraz mam wrażenie, że zwrócił wszystko co zjadł.
    Czasami po karmieniu nawet i pół godziny można go nosić/klepać/bujać i i tak mu się nie odbije, więc wieczorem po karmieniu często kładę do bez odbicia, lekko na boku.
    A, polecam podłożyć coś pod materac/nogi łóżeczka z jednej strony ;)
    I podpisuję się pod komentarzami, żeby w trakcie karmienia robić przerwy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak bym czytała o moim synu, czyli nie tylko ja mam taki problem... no cóż trzeba próbować wszystkiego...dzięki za rady, będę testować ;)

      Usuń
  7. Nasza też mocno ulewała i nawet chlustała, ale dobrze przybierała, więc powodu do niepokoju nie było.
    Sytuacja utrzymywała się dosyć długo, już nie pamiętam ile czasu, ale jak przestałam pić mleko krowie to było trochę lepiej (ale może to nie od tego). Teraz jak je coś więcej niż mleko kłopot prawie zniknął - czasami jak się jej odbije to potrafi trochę zwymiotować, ale nam dorosłym też jedzenie czasami podchodzi ;)
    "Dorosłe" jedzenie jest bardziej gęste i to pomaga.
    Co do odbijania to my tego nie robiliśmy.
    Córka sama kładła główkę na boki.
    Ulewanie jest uciążliwe, bo nawet ciężko jest dziecko podnieść i przytulić z obawy przed ubrudzeniem czegokolwiek - nasza ciągle leżała okręcona pieluchą tetrową i jeszcze kładłam ciągle pod główkę - dzięki czemu uniknęłam ciągłego przebierania ubranek i zmiany prześcieradeł. Ten nawyk z pieluchą pod głową miałam jeszcze do niedawna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przybiera na wadze prawidłowo także to typowe ulewanie...nabiał odstawiłam już dawno, bo miałam wrażenie, że go brzuszek pobolewał. Oj to prawda uciążliwe jest to strasznie, ubranka małemu czasami muszę zmieniać kilka razy dziennie bo pomimo podkładania pieluszki i tak zamoczy. będę próbować różnych sposobów...

      Usuń
  8. U nas Maks też od jakiegoś czasu zaczął mocno ulewać. Ale zwróć uwagę na to czy to jest ulewanie czy takie mocne, wręcz chlustanie mleczkiem. Jeśli normalnie mu się ulewa ( nawet całkiem sporo ) i jeśli wciąż przybiera na wadze to nie ma się czym martwić. To normalne. Nam żadne przerywanie w jedzeniu nie pomogło. Natomiast jeśli mu się bardzo mocno wymiotuje to powinnaś pogadać z lekarzem. Ja się o to pytałam lekarki i powiedziała, że mam się nie martwić, Obserwować wagę i w razie czego gdyby waga nie szła ładnie do góry to można użyć zagęszczacza do mleczka aby zmniejszyć właśni ulewanie. Póki co obserwujemy i nic nie zagęszczamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przybiera na wadze prawidłowo także to typowe ulewanie... czytałam o tych zagęszczaczach, ale są różne opinie na ich temat, na razie wypróbuje powyższych rad, zobaczymy... kurcze czyli nie tylko ja mam z tym problem...nie lubię tego ulewania ;(

      Usuń
  9. U nas było i ulewanie i wymioty, w końcu diagnoza-refluks. Z tego co piszesz, to wydaje mi się, że Twój Synek to po prostu mały łakomczuszek i chciałby więcej niż może pomieścić :) Stąd "oddanie" nadmiaru tego co wypił ponad głód :) Jeśli dobrze przybiera to w zasadzie nie ma się czym martwić, choć rozumiem strach i niepokój, czy nie cofnie mu się przez sen. U nas też był lekko uniesiony materac. Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  10. Biedulek i bardzo Wam współczuję, bo to na pewno stresująca sytuacja. My nie mieliśmy tego problemu, więc niestety nie pomogę.

    Aczkolwiek moim zdaniem nie jest to normalne.

    Obserwuj go czy nie zamienia się to na wymioty, bo mojej koleżanki synek miał taki problem, zaczął jej wymiotować tak, że raz nawet na metr. Okazało się, że miał jakiś problem z jelitem i musiał mieć operację.

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja Hania też mocno ulewała, często nawet wymiotowała (chlustała mlekiem) Potrafiła zwrócić wszystko co wypiła. Byłam u lekarza i okazało się, że to wina refluksu... Dzieci często dotyczy ta dolegliwość. Na szczęscie nie jest to bardzo poważne a co najważniejsze z czasem przechodzi. Hania ma teraz półroku i w ogole jej się juz nie ulewa. Niestety nie pamiętam kiedy te ulewania ustąpiły. Ale będzie dobrze, wszystko się unormuje:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mieliśmy to samo, martwiło mnie to ulewanie, ale pocieszam cie to minie. Jak Fabis miał 6-7 miesięcy to ulewanie bylo sporadyczne, a około 10 miesięcy juz w ogóle.

    OdpowiedzUsuń
  13. ja mialam podobnie. juz obstawialam refluks. w koncu (wg mojej teorii) doszlam, ktore produkty ktore zjadam szkodzily malej bardziej a ktore mniej. karmilam tylko piersia. w sumie nadal karmie ale tylko w nocy. ulewanie bylo spore i bardzo drazniace obie strony. minelo w okolicach 3-4 miesiaca.

    OdpowiedzUsuń
  14. u nas ulewanie po każdym posiłku trwało ok 2 mcy. Teraz zdarza się sporadycznie ale Majula sie strasznie slini i nawet chlusnie jej się slinką eh. W nocy nigdy nie chciała sobie odbić. Teraz czasem jej sie uleje a jest bardziej ruchliwa wiec kupilismy jej tkie rolki zeby spokojnie spala na boczku. Ma tez podusie-klin. Jednak pani doktor zalecila wlozyc pod nogi lozeczka jakies ksiazki zeby spala pod lekkim skosem...milo tu tak w ogole :) bede zagladac i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń