W poniedziałek odebrałam wyniki poziomu bilirubiny. Niestety poziom jest wysoki 11,6 a przy wyjściu ze szpitala wynosił 12,49. Czyli przez cały miesiąc spadek był niewielki. Pani doktor zaleciła dalsze przepajanie glukozą minimum 150ml dziennie, przyjmowaniu witaminki E, wystawianie na słońce i oczywiści odstawienie od piersi do odwołania. Przez weekend mamy zrobić wszystko żeby bilirubina przy następnym wyniku była mniejsza, jeśli nie czeka nas szpital i dożylne podawanie glukozy. Lekarka zleciła też badanie wątroby, czy by to nie z jej przyczyny żółtaczka się tak długo utrzymuje. Wyszłam z gabinetu i płakałam jak bóbr. Nikt nam nie powiedział, że mamy aż tak poważnie podejść do sprawy. Dopajaliśmy Go glukozą, wystawialiśmy do słońca ale nie było to systematyczne i dokładne. Na wizycie w poradni noworodków lekarz stwierdził, że żółtaczka ustępuje więc cieszyliśmy się, że niedługo się z nią pożegnamy. Oznajmił nam także, że ze względu na to, że Iwo jest wcześniaczkiem i że jest na piersi żółtaczka może się utrzymywać do 7 tygodni. Na wizycie domowej po urodzeniu lekarka zaleciła glukozę i również nie wspomniała jakie to ważne i żeby zrobić badanie bilirubiny za jakiś czas. Gdyby nie nasza wizyta w poradni na którą wybraliśmy się, żeby zważyć małego (ot tak w ramach spacerku zajrzeliśmy) to do tej pory nikt się tym problemem nie zainteresował a my jako rodzice nie byliśmy świadomi, że może to się okazać aż takim problemem i obawą o zdrowie małego.
Od wczoraj Iwo jest na butelce i co godzinkę przepajamy go glukoza. Jest dosyć markotny bo ciągle otwiera buźkę i szuka cyca a ja podaję mu smoczka. Do tego zmiana mleka i problemy z kupką. Za każdym razem gdy biorę Go na rączki pokarm sam wypływa mi z piersi...musimy jakoś dać wszyscy radę i myśleć pozytywnie.
W poniedziałek znowu pobiorą mu krew, a we wtorek odbierzemy wyniki i zadecydujemy co dalej. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i bilirubina się zmniejszy...
Trzymam kciuki.. jakie mleczko podałaś?
OdpowiedzUsuńtrzymamy kciuki żeby wszystko szybciutko się ułożyło! trzymajcie się.
OdpowiedzUsuńTrzymam w takim razie kciuki za dobre wyniki!
OdpowiedzUsuńOj biedny maluszek :(( zdrówka życzę :)
OdpowiedzUsuńTrzymajcie się ciepło i wytrwajcie ten trudny okres,oby szybko się polepszyło,trzymam kciuki :*
Nie zamartwiaj sie az tak :) My wychodzac ze szpitala nie mielismy zoltaczki, dostal ja nastepnego dnia w domu a nasz poziom bilirubiny byl ok 16 takze u Was duzo mniej. Bedzie dobrze, duzo zdrowka! zapraszam do siebie i zaczelam blogowac :) http://filipowyswiat.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńMyśl pozytywnie. Trzymam kciuki, żeby kolejne badania były lepsze i poziom bilirubiny mniejszy.
OdpowiedzUsuńTrzymamy kciuki żeby wszystko było ok. Będzie!
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy ciepło.
11 to jeszcze nie tragedia, serio ;)
OdpowiedzUsuńmy wychodziliśmy ze szpitala z bilirubiną 16, teraz młody ma prawie 8tyg i bilirubinę 6. Ciągle karmię piersią i nawet nikt mi nie zaproponował podawania mm, a nawet jeśli to pewnie bym się nie zgodziła. A, Młody nawet zaszczepiony został, bo pani doktor powiedziała, że fizjologiczna żółtaczka w niczym nie przeszkadza ;)
będzie dobrze, głowa do góry! :)
Będzie dobrze! Głowa do góry :)
OdpowiedzUsuńTulimy mocno :)